Zdjęcia robiłam od dawna, ale było to raczej takie “pstrykanie”, a moja przygoda z fotografią, bardziej na poważnie, zaczęła się z chwilą narodzin mojego syna. Chciałam zatrzymać ulotne chwile jego dzieciństwa, uchwycić ich wyjątkowość i piękno. Pokazać magię zwykłych chwil. Tak to się zaczęło.
Niestety powrót do pracy po urlopie macierzyńskim całkiem mnie pochłonął i aparat został na dłuższy czas “odwieszony na kołek”. Ciągle jednak gdzieś we mnie kiełkowała myśl, że świat korporacji nie jest dla mnie i że fotografia to jest to, czym chciałabym się zajmować. I wreszcie kilka lat temu dojrzałam do tej decyzji.
Uwielbiam łapać w kadrze emocje: miłość, czułość, szczere uśmiechy - Wasz wspólny rodzinny czas w miejscach gdzie czujecie się najswobodniej, czyli u Was w domu, ulubionym miejscu zabaw, parku. W moich zdjęciach nie ma miejsca na sztywne pozowanie, stawiam na Waszą naturalność, autentyczne relacje i chwile, do których z przyjemnością będziecie wracać.
W wolnych chwilach czytam książki (najczęściej kryminały - to chyba obsesja ;) lub oglądam seriale komediowe.
Coraz bardziej pociąga mnie proste, spokojne życie z dala od miasta, więc kiedy tylko mogę uciekam na działkę na wsi.
No i uwielbiam morze. Może kiedyś tam zamieszkam :)
Prywatnie jestem szczęśliwą żoną, mamą nastolatka, a 3 lata temu naszą rodzinę uzupełniła Keja - adoptowany kundelek.