Sesja rodzinna Stasia

Termin sesji przekładałyśmy z Agą kilkukrotnie. Najpierw przeszkodziło nam moje przeziębienie, potem szczepienie Stasia, ale wreszcie na początku lutego udało nam się spotkać. I bardzo się z tego cieszę, bo powstało sporo fajnych kadrów. Dzięki sesjom mam możliwość poznawania nowych, ciekawych ludzi. Z Agą złapałam kontakt już na etapie umawiania się na nasze fotograficzne spotkanie, a kiedy odwiedziłam ją w domu przekonałam się, że tworzą z Patrykiem i Stasiem ciepłą, kochającą się rodzinę. Ich naturalność, zaangażowanie i dobra energia sprawiły, że dla mnie łapanie w kadrze ich wspólnych chwil było czystą przyjemnością.

Previous
Previous

Sesja domowa Maksa

Next
Next

Sesja rodzinna Heleny