Sesja domowa Maksa

Z Klementyną, Piotrem i Maksem spotkałam się w ich mieszkaniu na Warszawskiej Ochocie. Maksiu od progu przywitał mnie nieśmiałym uśmiechem, a jego piękne oczy okolone "firanką" długich rzęs, w czym bardzo przypomina mojego syna, od razu mnie urzekły. Maks najpierw zainteresował się aparatem i ochoczo patrzył w obiektyw, ale już po kilku chwilach podekscytowany wolnością i tym, że tego dnia cały dom stał przed nim otworem, z zapałem raczkował z jednego miejsca w drugie, a my próbowaliśmy za nim nadążyć. Nie mogę tu nie wspomnieć o dwóch kolejnych członkach tej rodziny - kotach, które próbowały znaleźć dla siebie spokojny kąt w tym wesołym chaosie, ale na szczęście udało nam się wyciągnąć je na chwilę z kryjówek i uwiecznić na zdjęciach :)

Previous
Previous

Sesja rodzinna Lusi

Next
Next

Sesja rodzinna Stasia